Dodatkowy problem z fotografowaniem kotów na wystawach , to światło , z zasady kiepskie , sztuczne , nierównomierne. Używanie lampy jest wtedy konieczne ale to niestety spłaszcza zdjęcie , brakuje głębi . Nie ma czasu też na ewentualne ustawienia , jako że kot jak to kot rusza się , i właściel przed oceną jest niespokojny . Stąd zmiana miejsca . Dlatego trzeba robić ujęcie z tego co się ma i liczyć na trochę szczęścia, ze wyjdzie niezła fotka. Zdjęcie poniżej - Opole 2011

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz