
Dziś ranek przywitał nas lekkim mrozem i śniegiem. Brrr . Nie lubię zimy i takiej zwariowanej pogody. Teraz kiedy piszę , sam do siebie , śniegu już nie ma i wyszło słońce. Dziś mamy zaplanowane porządne czesanie moich kocich panienek. Wglądają po tych rujkowych dniach koszmarnie. Skrap który widać obok wykonałem w całości samodzielnie .Zdjęcie ukazuje, ulubioną zabawę Poli, zwłaszcza w nocy.Wskakuje na drzwi i przechadza się w tę i z powrotem . Zaś kiedy traci równowagę ,cudownie drapie pazurkami , tak że nie sposób się nie obudzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz