
Po pierwsze postanowiłem przyzwyczaić koty do wody , stwierdziłem ze taka nagła zmiana mogłaby odbić się na ich późniejszym nastawieniu. Lekcja pierwsza , woda w brodziku i myk ulubiona piłeczka Poli do wody . To co było później to temat do najlepszej komedii. Chodzi mi by takie zajęcia pokazały ze woda to nie koniec świata. Jutro następna próba. Jednak zeby koty wyglądały , było mycie szamponem w sprayu ale bez użycia wody tylko wcieranie szamponu papierowym ręcznikiem, jak wyschną czesanko i puder . Po drugie , trafiłem na stronę Kocie Zycie. Chyba przepadłem , muszę jakoś pomóc, by choć bezdomne kociaki nie miały pustych brzuszków. A teraz skrap , zrobiony samodzielnie, w czasie świątecznych przygotowań.
2 komentarze:
kotki są przepiękne :):)
przy okazji, ty masz kotką aja mam córeczkę Polę :):):)
Oj chciała bym zobaczyć te dwie łobuziary w czasie kąpieli :)
Nareszcie nowe zdjęcia z wystawy :)
Pozdrawiamy :)
Prześlij komentarz